Warsztat · 27.08.2026

Minolta 9000

_M0C9064

Minolta 9000 jedna z pierwszych lustrzanek bagnetu A wypuszczonych przez minoltę w 1985 roku razem z modelami 7000 i 5000. Seria 9 jak to w minolcie (później również w sony) skierowana była do profesjonalistów. Aparat wyposażono tak jak model 7000 w system auto focus, ale w przeciwieństwie do niego zastosowano migawkę do 1/4000, a także dopinany napęd imponujących rozmiarów do którego wchodzi 12 paluszków rozmiaru AA 🙂 no ale czego się nie robi dla 5 kl/sekundę.

Sam aparat to lata 80tę pełną gębą, jest plastikowy, jest czarny dodatkowo ma też dźwignię naciągu, która żeby było zabawnie pracuje tak badziewnie jak się tylko da. Idealny aparat.

_NZ61474

Nasz ideał ma jednak kilka wad i dotyczy to każdej jednej sztuki. Pierwszą widzicie powyżej, czyli legendarny wylewający się wyświetlacz. Podobno widziano kiedyś, na jakimś portalu aukcyjnym, taką z niewylanym…

Podobno 😀

Jak by ktoś był ciekawy jak to wygląda, a no tak.

_NZ64388_8 - litany_w
_NZ64389_7 - litany_w

Drugi z problemów jest gorszy, dotyka każdej jednej. Do tego jest wredny bo psuje zdjęcia mianowicie tak zwana „Sticky Shutter”

Zaczyna się niewinnie, na migawce pojawiają się smugi. Z czasem jest ich coraz więcej aż migawka przestaje trzymać czasy. Z wywołanej rolki mamy jakieś 3-4 klatki i to pod warunkiem że było ciepło, bo jak jest zimno to betonuje dziada bardziej.

_NZ64400_2 - litany_w

Pojawia się pytanie czym jest ten smar. Bo przecież migawki się nie smaruje, chyba ze mamy ruski aparat i smalec 😉

_NZ64385_9 - litany_w

Copal w całej okazałości.

_NZ64390_6 - litany_w

Na dole pod napisami widać już naszego winowajcę, a raczej trzech.

_NZ64392_5 - litany_w

Otóż są nimi trzy niewinne amortyzatory kurtyn. Wykonano je z gumy lub czegoś w tym stylu.

_NZ64395_3 - litany_w

Po latach zrobią się one lepkie, a wypływająca z nich wydzielina załatwia nam migawkę.

_NZ64402_1 - litany_w

Ogólnie te mankamenty tyczą się każdej jednej sztuki.